Jak uniknąć niewypłacalności na emeryturze?

Ze statystyk wynika, że większość obecnych 30 i 40-latków nie myśli o swojej emeryturze. Nie dopuszczają oni do swojej świadomości, że średnia wysokość emerytury będzie wynosiła ok. 40 proc. wysokości ostatniego wynagrodzenia. A to oznacza, że okres przypadający na tzw. „jesień życia” może skutkować brakiem płynności finansowej, co może z kolei prowadzić do niewypłacalności, a w konsekwencji również do upadłości konsumenckiej. Na szczęście jest prosty sposób, aby przygotować swoje finanse na czas emerytury. Wystarczy opracować plan oszczędzania, dzięki któremu w perspektywie kilkudziesięciu lat nawet z drobnych comiesięcznych kwot uda się uzbierać pokaźną sumę pieniędzy. Tylko jak to zrobić?

 

Wyrób w sobie nawyk oszczędzania

Okazuje się, że Polacy na tle obywateli innych krajów Unii Europejskiej nie radzą sobie z oszczędzaniem. W Niemczech gospodarstwa domowe oszczędzają średnio 17 proc. miesięcznego budżetu. W pozostałych krajach Unii jest to zazwyczaj 10 proc., zaś polskie rodziny odkładają na konto oszczędnościowe jedynie 3 proc. domowego budżetu.

 

Większość z nas uważa, że nie ma sensu myśleć o emeryturze, która może być dopiero za 30 lat. Są ważniejsze rzeczy jak wyjazd na wakacje, nowy komputer czy wymiana letniej garderoby. W oszczędzaniu nie chodzi jednak o to, aby sobie tego wszystkiego odmawiać. Wystarczy, na podstawie swoich dochodów i stałych wydatków, ustalić określoną kwotę, którą regularnie będziemy odkładać w ramach oszczędności. Może to być 500, 300 lub 100 zł. Wysokość comiesięcznej kwoty nie jest aż tak istotna. Dużo ważniejsze jest wyrobienie w sobie nawyku oszczędzania, wobec którego będziemy konsekwentni. W kolejnych etapach oszczędzania warto odkładaną kwotę dzielić na dwie grupy: na tzw. „czarną godzinę” oraz emeryturę.

 

Nie mam z czego oszczędzać

Ten argument jest bardzo często podnoszony przez osoby młode, których zarobki są jeszcze stosunkowo niskie. Można w tym celu przez dwa lub trzy miesiące szczegółowo analizować wszystkie wydatki. Niemal u każdego będzie można znaleźć zakupy, których wyeliminowanie pozwoli w skali miesiąca pozyskać pieniądze na oszczędności. Może to być kupowanie kawy na mieście, obiadów w firmowej stołówce, jeżdżenie taksówkami lub regularnego kupowania papierosów czy książek. Tymczasem, obiady do pracy można gotować w domu, kawę wypijać w pracy, a po książki chodzić do biblioteki. Jeżeli ktoś nie wierzy, że wyeliminowanie takich z pozoru drobnych wydatków nie przyniesie wielkich oszczędności, to wystarczy przetestować ten model oszczędzania przez trzy miesiące. Efekty finansowe mogą być imponujące.