Najczęstsze błędy dłużników

Osoby tonące w długach często liczą na to, że wierzyciel „zapomni” o swojej należności. W rzeczywistości niestety, ale kwota zadłużenia nie tylko nie znika, ale znacznie rośnie. Czym jest spowodowane takie zachowanie wśród dłużników? 

Brak kontroli nad finansami

Zadłużają się najczęściej osoby, które nie umieją  gospodarować swoim budżetem finansowym.  Tymczasem w każdym miesiącu powinno się sporządzić zestawienie przewidywanych dochodów i wydatków, co przyczyniłoby się do uniknięcia pochopnych decyzji co do zakupów i zagwarantowałoby posiadanie nadwyżki na nieprzewidziane wydatki. Suma, która pozostanie po uregulowaniu zobowiązań, powinna być tak rozdysponowana, aby nie trzeba było zaciągać dodatkowych pożyczek.

Tzw. chwilówki

Zwykle na skutek braku kontroli nad budżetem domowym i – w jego następstwie – braku pieniędzy np. na spłatę raty kredytu, dłużnik zaciąga pożyczkę pozabankową na lichwiarski procent, aby tę ratę uregulować. Najpóźniej po miesiącu, chwilówkę trzeba spłacić. Wtedy też znów nie wystarcza środków pieniężnych, więc dłużnik zaciąga nową chwilówkę w innej firmie, aby spłacić poprzednią i jeszcze ratę kredytu. W ten sposób nakręca się spirala zadłużenia, z której wyjść jest niezwykle trudno.

Pseudo pomoc kredytodawcy

Dłużnicy, znalazłszy się w obliczu utraty płynności finansowej, niekiedy zwracają się do banku z wnioskiem o obniżenie wysokości raty kredytu, przerwę w spłacie na określony czas, itp. Banki skwapliwie to wykorzystują, proponując swoim klientom „pomoc”, która                                   w rzeczywistości niewiele daje i nie stanowi żadnego rozwiązania problemu. Oferty, jakie przedstawia zwykle bank, to:

  • Dołączenie do kredytu współkredytobiorcy lub poręczyciela,
  • Udzielenie dodatkowego zabezpieczenia kredytu, np. hipoteki na nieruchomości poręczyciela,
  • Dobrowolne poddanie się egzekucji na zasadzie art. 777 kpc,
  • Dokonanie (za sugestią banku) wpłaty, tzw. uwierzytelniającej na poczet spłaty zaległości.

Do takich podpowiedzi powinno się podchodzić z dużą dozą dystansu, tak aby nie wpędzić się przypadkiem w coraz to większe tarapaty finansowe.

„Czapka – niewidka”

Nieprzyjmowanie korespondencji i nieodbieranie telefonów to najczęściej stosowane metody przez dłużników, które pozwalają uniknąć kontaktu z wierzycielem czy windykatorem. Brak dobrej woli sprawia, że żaden wierzyciel nie zechce negocjować warunków ugody; przeciwnie – podejmie starania, aby jak najszybciej doszło do rozprawy sądowej i egzekucji komorniczej, a wówczas koszty, jakie będzie musiał ponieść dłużnik, będą niewspółmiernie wysokie wobec pierwotnej kwoty kredytu. Problem ze spłatą raty powinien zmobilizować dłużnika do podjęcia rozmowy z bankiem.