W spiralę zadłużenia może wpaść każdy z nas

W opinii społecznej panuje przekonanie, że dłużnicy sami sobie zgotowali taki los. Uważamy, że gdyby trzymali się prostych życiowych zasad jak „nie wydawaj więcej niż zarabiasz” czy „pieniądze, które nie zostały zarobione zawsze wydaje się lżej” to uniknęliby stanu niewypłacalności. Jesteśmy przekonani, że dłużnika najczęściej gubi nadmierny konsumpcjonizm i brak elementarnej wiedzy na temat zarządzania domowym budżetem lub mechanizmów bankowych. Tymczasem, historie dłużników są bardzo różne i trudno jest zawęzić ich skomplikowaną sytuację finansową do jednego modelu. Tym bardziej, że reprezentują oni zazwyczaj różne grupy społeczne, a często są to przedsiębiorcy, którzy przez wiele lat z powodzeniem prowadzili swoje firmy.

W spiralę zadłużenia może nas wepchnąć życie

Wśród wielu historii dłużników często powtarzają się takie jak ta u Pana Mariusza, który pakował towar w hurtowni spożywczej, a jego żona pracowała na pół etatu sprzątając biura. Oboje zarabiali pensje minimalne, a że posiadali dwójkę dzieci to bardzo często nie starczało im pieniędzy do „pierwszego”. Dziury w budżecie domowym starali się łatać kredytami konsumpcyjnymi – zaciągali kolejne, aby spłacać te poprzednie. Niestety nieoczekiwania hurtowania, w której pracował Pan Mariusz została zamknięta, on został bez pracy i w dodatku z długami o wysokości kilkunasty tysięcy złotych. Co dla rodziny Pana Mariusza stanowiło niebagatelną kwotę. Co gorsze, Pan Mariusz zaczął zaciągał kolejne zobowiązania finansowe, aby móc utrzymać swoją rodzinę. Po roku kwota zadłużenia wraz z odsetkami sięgnęła już kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jest to tylko jedna z wielu historii dłużników. Zdarzają się również przypadki, że osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą tracili klientów, ale nie zawieszali swojej firmy przez co byli dłużnikami wobec instytucji państwowych, jak np. ZUS.

Nie uciekaj. Weź odpowiedzialność za swoje długi

Jaką jedną radę można udzielić osobie, która wpadła w spiralę zadłużenia i stała się niewypłacalna? Po pierwsze, należy wstrzymać wszelkie działania, które pogłębiają stan zadłużenia. Po drugie, być w stałym kontakcie z wierzycielami. Jeżeli mamy zaległości w spłacie kilku kredytów konsumpcyjnych w jednym banku, to warto spróbować zawrzeć z nim ugodę w tej kwestii. Zmniejszy to kwotę zadłużenia oraz postawi nas w pozytywnym świetle w oczach sądu, jeżeli będziemy zmuszeni ogłosić upadłość konsumencką.